Inspirowana: wzorem na dziecięcym beciku.
Był sobie kiedyś las, w którym nigdy jeszcze nie pojawił się człowiek. Mieszkały tam różne stworzonka i stworzenia, a wśród nich także Lisy i Borsuki. Zwierzęta te żyły ze sobą w pełnej zgodzie, a nawet w przyjaźni. Kiedy wśród gęstwiny krzyżowały się ich ścieżki – miło się nawzajem pozdrawiały nim ruszyły w dalszą drogę.
Pewnego razu jednak zdarzyło się tak, że w lesie zabrakło zajęcy. Zarówno Lisy, jak i Borsuki są oczywiście drapieżnikami i akurat te małe zwierzątka stanowiły dotąd ich przysmak. Jedne i drugie mogły żywić się jeszcze czymś innym, ale najbardziej upodobały sobie zające. Polowały na nie bez przerwy, przy każdej okazji. Te zaś, gdy zorientowały się w sytuacji – zaczęły uciekać z lasu na pobliskie łąki i pola, a nawet jeszcze dalej, by ratować swoje życie i potomstwo. Każdy bowiem przy zdrowych zmysłach chce na tym świecie przede wszystkim jednego – przetrwać.
Odkąd w lesie zabrakło zajęcy – skończyła się również piękna przyjaźń Lisów i Borsuków. Spoglądały na siebie spode łba, spodziewając się jedynie, że te drugie na pewno tylko czychają, by zabrać im zdobycz. Dochodziło do bójek, każde spotkanie na skrzyżowaniu ich ścieżek kończyło się w najlepszym razie krótką potyczką, pełną warkotu, wściekłych zębisk i pazurów.
Minęło trochę czasu, a zajęcy – jak poszły, tak nie było. Borsuki i Lisy nienawidziły się coraz bardziej. Były do tego stopnia zaślepione swoim konfliktem, że bardzo długo nie zauważyły, jak nie niepokojone przez nikogo wiewiórki rozpanoszyły się po całym lesie. Było ich mnóstwo jak nigdy! Mogły bowiem nieskrępowanie żyć i mnożyć się ile chciały, nikt za bardzo na nie nie polował. Borsuki, drapieżniki waleczne i pełne indywidualizmu, znacznie wcześniej niż przebiełe i chytre Lisy postanowiły zmienić swoją dotychczasową strategię i poddać się w tej wojnie – zapoczątkowały polowania na wiewiórki, zostawiając upartym Lisom ich ulubione zające.
W każdym naturalnym lesie na naszym świecie panuje bowiem taka zasada, że drapieżniki zjadają mniejsze stworzenia. Bogactwo natury zapewnia należyty byt wszystkim gatunkom… chyba, że któryś okaze się wyjątkowo chciwy, żarłoczny, albo humorzasty i naruszy świętą równowagę przyrody. W takiej sytuacji zawsze pojawiają się kłopoty. Gdy Lisy i Borsuki zrozumiały i naprawiły swój błąd – wróciły do odżywiania się bogatm i zrównoważonym menu – las powrócił do swojej dawnej równowagi. I wszyscy żyli w nim zgodnie ze swoją naturą. Zarówno zające, jak i wiewórki prowadziły swoje zwykłe życie, jadły, spały, rozmnażały się w rytmie przyrody. Podobnie Lisy i Bosruki zapomniały wzajemną nienawiść, powróciły do życia w przyjaźni i nie konkurowały już więcej ze sobą.

Komentarze
Prześlij komentarz